www.poradni.net.pl
agroporady
 
 
 

Podajemy nowości w technologii uprawy roślin; porównujemy nowe odmiany, zarejestrowane środki ochrony i nawozy; prezentujemy wyniki doświadczeń PDO z różnych rejonów kraju; informujemy o zagrożeniach patogenicznych dla upraw; przedstawiamy agrotechnikę mniej znanych roślin, które mogą być alternatywnym źródłem dochodu; przedstawiamy sylwetki i rady rolników uzyskujących rekordowe plony.

W bieżącym numerze:



Zbożowe nowości
Rejestr odmian zbóż ozimych wzbogacił się w tym roku aż o 19 nowości. W 2010 r. wpisano do KRO 2 odmiany jęczmienia ozimego, 11 odmian pszenicy ozimej, 4 odmiany pszenżyta ozimego i 2 odmiany żyta ozimego. Rolnicy mają w czym wybierać, a biorąc pod uwagę to, że poza odmianami z krajowego rejestru w Polsce uprawia się też odmiany z katalogu unijnego, przy wyborze odmian do uprawy można dostać zawrotu głowy. Dziś przedstawiamy charakterystykę tych nowości, ale przedtem chciałbym zwrócić uwagę rolników na kilka aspektów wyboru odmian.  Najważniejsza sprawa, to że zaufanie do deklaracji cech odmian można mieć, jeżeli były one zbadane w polskich warunkach i są wpisane do rejestru.  Głównym źródłem obiektywnych informacji o przydatności odmian do uprawy w konkretnym rejonie powinny być wyniki Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego z najbliżej stacji.  Chcę też przypomnieć o jednym z zagrożeń dla pszenżyta – o rdzy żółtej, chorobie trudnej i groźnej w uprawie pszenżyta, której sprzyja zimna i długa wiosna. W tym miejscu przyda się ważna informacja – na rdzę żółtą odporne są  wszystkie strzeleckie odmiany pszenżyta.  
więcej na stronie 10 i 11 w wydaniu gazetowym

Wnioski ze Sławkowa
O innowacjach firmy Bayer CropScience sprawdzanych w jednym z czterech jednostek badawczych firmy w kraju, w Sławkowie k. Torunia, pisaliśmy w nr. 29 „Poradnika Rolniczego”. Dziś, zgodnie z zapowiedzią, omówimy, co konkretnie działo się na tych polach. Jak zwykle opiekujący się tymi doświadczeniami i badaniami rejestrowymi Andrzej Żmijewski dzielił się swoimi obserwacjami i udzielał bardzo praktycznych porad.
więcej na stronie 12 i 13 w wydaniu gazetowym   


Warsztaty Sumi Agro

W Brylewie odbyły się w czerwcu „Warsztaty Polowe 2010” firmy Sumi Agro Poland Sp. z o.o. Imprezę zorganizowano na polach Ośrodka Hodowli Zarodowej „Garzyn” Sp. z o.o., która zajmuje się m.in. produkcją rzepaku oraz pszenicy. Kilkudziesięciu producentów tych gatunków miało okazję przyjrzeć się plantacjom wdrożeniowym, na których prezentowano m.in. doświadczenia praktyczne z ochroną pszenicy z wykorzystaniem preparatu Yamato 303 SE oraz przegląd odmian rzepaku, których dystrybutorem także jest firma Sumi Agro.

Yamato w pszenicy
Uczestnikom spotkania szczegółowych informacji o programach ochrony i odmianach roślin  udzielali: Daniel Zawada, Mariusz Staniek i Artur Kulikowski z Sumi Agro. Fachowych rad udzielali też: dr Zuzanna Sawinska i mgr Łukasz Sobiech z UP w Poznaniu oraz mgr inż. Grzegorz Pruszyński z IOR-PIB w Poznaniu.
W pierwszym bloku tematycznym goście przyjrzeli się wynikom stosowania preparatu Yamato 303 SE w łanowym doświadczeniu w pszenicy ozimej. Pszenicę siano 29 września ub.r. na glebie klasy IIIa z kukurydzą na kiszonkę, jako przedplonem. To doświadczenie wdrożeniowe przedstawiła plantatorom dr Zuzanna Sawinska.  Na  pierwszym poletku kontrolnym doświadczenia, bez ochrony, widać było wyraźnie objawy  brunatnej plamistości, septoriozy, fuzaryjnej zgorzeli podstawy źdźbła, łamliwości źdźbła oraz mączniaka. Na drugim poletku pszenica była chroniona fungicydem Yamato 303 SE (przyspieszony zabieg wykonano 19 kwietnia). Przyspieszony termin zabiegu był zaplanowany i miał za zadanie sprawdzić działanie preparatu w stosunku do chorób podstawy źdźbła. Drugim celem takiego terminu aplikacji było udowodnienie plantatorom, że to lepszy termin ochrony.

Wczesny zabieg ochroni podstawę
Większość producentów zbóż ma tendencje do opóźniania tego zabiegu, kierując się wyglądem liści i przede wszystkim obawiając się porażenia roślin przez mączniaka – mówi dr Zuzanna Sawinska. – Tymczasem mączniak staje się problematyczny dopiero, gdy poraża górne fragmenty roślin i kłos, gdyż za budowanie plonu u zbóż odpowiedzialne są liście flagowe. Wyjątkiem jest  jęczmień, u którego za budowanie plonu odpowiedzialne są liście dolne.
Dr Sawinska radziła rolnikom, aby pierwszy zabieg na choroby podstawy źdźbła wykonywać, gdy kolanko znajdzie się 1–1,5 cm powyżej węzła krzewienia (faza BBCH 31). Ostateczny termin zabiegu na te choroby przypada, gdy drugie kolanko znajdzie się w odległości 2–3 cm od pierwszego.  Rady cenne, a to, że ochrona była wykonana we właściwym terminie, widać było po tryskających zdrowiem roślinach, choć także można było znaleźć pojedyncze porażenia.
Kolejne poletko stanowiła kombinacja z Yamato 303 SE zastosowanym 8 maja, czyli w terminie standardowym, gdy pszenica była w fazie BBCH 33. Okazało się, że ten zabieg był już nieco spóźniony i porażenia chorobami były trochę wyraźniejsze, choć zdaniem dr Sawinskiej, różnica pomiędzy poletkami z dwoma różnymi termami użycia Yamato 303 SE nie była tak duża, gdyż po tegorocznym oprysku 19 kwietnia przyszły 2 dni z przymrozkami, które utrudniły działanie preparatu.

Nowe odmiany
Błażej Springer z  firmy Euralis Semences, której dystrybutorem nasion w Polsce jest Sumi Agro, prezentował 4 nowe odmiany rzepaku – 3 mieszańcowe i jedną liniową. Odmianą liniową był rzepak ES Bourbon charakteryzujący się wolnym rozwojem jesiennym. Wolno budzi się też na wiosnę, późno kwitnie, ale dojrzewa już na poziomie średnio wczesnym. Tworzy niewysoki łan, nie wylega i jest odporny na większość chorób rzepaku. Nowością była odmiana hybrydowa średnio wczesna ES Domino F1. Ma bardzo wysoki potencjał plonowania – 120% wzorca (COBORU 2008/2009), a w 2009 roku była odmianą o najwyższym plonie nasion – 122% wzorca. Ta odmiana bardzo dobrze sprawdziła się w suchym ubiegłym roku w Wielkopolsce (zrzuciła bardzo mało łuszczyn bocznych w porównaniu do innych odmian). Jest mało wrażliwa na gęstość siewu i plonuje podobnie, zarówno przy siewie gęstym, jak i rzadszym. Kolejną hybrydą była odmiana Olano, która nadrabia nawet późny siew i dojrzewa najwcześniej na tle innych odmian mieszańcowych. Ponieważ ma skłonność do intensywnego rozgałęziania się, nie należy jej siać za gęsto (optymalnie – 30–40 roślin na metr kwadratowy). Ostatni prezentowany mieszaniec to  ES Betty. Inaczej niż w przypadku Domino F1, ES Betty lubi rzadki siew, gdyż tworzy dużo (10–12) rozgałęzień bocznych. Jej zaletą jest dobry wigor jesienny, mrozoodporność i zimotrwałość. Jest mało podatna na choroby grzybowe, dość wcześnie rozpoczyna wegetację wiosną i osiąga dojrzałość przedzbiorczą w terminie średnio wczesnym.

Szkodniki rzepaku
Grzegorz Pruszyński z IOR-PIB w Poznaniu podkreślał w rozmowach z plantatorami, że w Polsce utrwaliła się  niesłuszna teoria o tylko trzech  momentach ochrony rzepaku: przed szkodnikami łodygowymi, przed słodyszkiem i przed szkodnikami łuszczyn. Rzepak trzeba jednak monitorować cały czas, np. przy pomocy żółtych naczyń. Najważniejszych szkodników rzepaku wymienia się kilka, ale w rzeczywistości roślina jest atakowana aż przez 30 gatunków szkodników ważnych gospodarczo. Tylko monitorowanie pozwala sprawdzić ich obecność, podjąć decyzje o konieczności zwalczania, w tym coraz częściej wykonania zabiegu jesiennego.
Grzegorz Pruszyński mówił też o odporności szkodników na insektycydy. Wiemy już, że punktowo jest w naszym kraju odporny na pyretroidy słodyszek rzepakowy.  Podstawową metodą zapobiegania lub przełamania odporności szkodników jest stosowanie insektycydów z różnych grup chemicznych, o innym systemie działania na owady (np. neurotoksyny, inhibitory chityny). Jeżeli potrzebne są w sezonie 2–3 zabiegi, dobierajmy środki tak, aby substancje aktywne stosować przemiennie. Są już sygnały, że na pyretroidy zaczyna się uodparniać drugi groźny szkodnik rzepaku – chowacz podobnik.
 

Marek Kalinowski
mkalinowski@poradnik.net.pl


 

 

FORUM
WYDANIA REGIONALNE
CZYTELNICY
PARTNERZY
PRENUMERATA
REKLAMA
KONTAKT

copyright © 2004 by PROMARK strona główna    |    mapa serwisu    |    kontakt designed by Atcom Web Studio